„Tak naprawdę chodzi o wartość emocjonalną…”

Wrzesień 13, 2017

Kategoria: Prasa/Media, Architektura, Urbanistyka

Projekty obejmujące rewitalizacje i dotyczące obiektów dziedzictwa stanowią ważną część działań projektowych Rijnboutt.

Co stanowi o tym, że obiekt lub miejsce może być elementem dziedzictwa? O tym rozmawiamy z Wojciechem Kasinowiczem, architektem w biurze Rijnboutt w Krakowie.

Budynki wpisane do rejestru zabytków lub ulokowane w obszarach objętych ochroną konserwatorską zazwyczaj są postrzegane jako część dziedzictwa. Ta kwalifikacja jest mocno poparta badaniami historycznymi poprzedzającymi administracyjną decyzję o ochronie. Ale tak naprawdę chodzi o wartość emocjonalną…Coraz częściej jako wartościowe postrzegamy budynki, które mają swoją historię, kontekst, opowieść. Pociąga nas autentyczność tych miejsc nawet jeśli funkcje, które wprowadzamy są właściwe wyłącznie naszym czasom.

Jak zatem poznać czy dany obiekt jest wartościowy? Przecież dla każdego to pojęcie będzie znaczyło trochę co innego…
W Rijnboutt obiektywizujemy odpowiedź na to pytanie poprzez drobiazgowo prowadzone analizy miejsca czy budynku. Na podstawie archiwalnych rysunków czy innego materiału ilustracyjnego (zdjęcia, druki, itp.) przeprowadzamy analizę budowlano-historyczną. Jaki był projekt? Do jakiego stopnia został zrealizowany? Jakie zmiany wprowadzono przez lata? Później, w szerszym kontekście, badamy uwarunkowania historyczno-kulturowe. Kontekst miejski, zmiana funkcji na przestrzeni czasu, typologia tego obiektu i jemu podobnych. To wszystko prowadzi do określenia wartości miejsca lub budynku, pomaga wytyczać drogi. Nawet jeśli nasza interwencja projektowa będzie wyrazista, potrafimy ją osadzić w kontekście obiektu.

Gdzie szukać tematów związanych z rewitalizacją?
Jest ich wiele. W Krakowie i innych polskich miastach jest spora podaż budynków, które utraciły swoje pierwotne funkcje a znajdują się w prominentnych lokalizacjach. W dobie bankowości elektronicznej, banki rezygnują ze swych reprezentacyjnych siedzib a fabryczki czy zakłady przemysłowe lokowane dawniej na obrzeżach miast, wskutek urbanizacji znajdują się obecnie niemal w centrum. W Rijnboutt mamy udane przykłady realizacji w takich obiektach jak choćby The Bank w Amsterdamie czy HAKA w Rotterdamie. Z polskimi odpowiednikami łączy je wspólnota czasów w których powstawały. Ten sam charakter wynika z podobnych funkcji. Nasza metoda pracy doskonale się w tych przypadkach sprawdziła. Stąd wiem, że mamy już odpowiedzi na wyzwania, które dopiero się pojawią.

Chcesz wiedzieć więcej? Skontaktuj się z Wojtkiem.